PanPablo
5 minut

Życie zWolna – Blundstone

Poznajcie Janusza, stałego klienta naszego sklepu, który opuścił Wrocław i w Górach Wałbrzyskich otworzył restaurację „zWolna”.

Oceń artykuł:

Przed Wami film, który został zainspirowany historią naszego stałego, wrocławskiego klienta Janusza. A właściwie już nie wrocławskiego, bo Janusz razem ze swoją partnerką wyprowadzili się z Wrocławia, znaleźli piękne miejsce w Górach Wałbrzyskich i otworzyli tam restaurację o wdzięcznej nazwie zWolna.

Pamiętam kiedy Janusz odwiedził nas w sklepie stacjonarnym i kiedy pokazaliśmy mu buty Blundstone. Na początku spojrzał nieufnie (choć starał się tego po sobie nie pokazywać, bo przecież z niejednej rzeczy od nas ma dużo satysfakcji), ale przymierzył i … przepadł.

Kiedy odwiedził nas przy okazji kolejnej wizyty we Wrocławiu, powiedział, że ma duży problem z Blundstone’ami, ponieważ nie może ich zdjąć. I nie, nie chodzi o to, że ciężko się je zdejmuje tylko o to, że już żadne inne buty nie pasują mu tak bardzo jak te. Zarówno do stylu życia, jak i stylówki. Bo musicie wiedzieć, że Janusz jest wielkim estetą i dba o swój look nawet w małej górskiej wioseczce.

Będąc jeszcze we Wrocławiu Janusz zajmował się gastronomią i szeroko pojętą kulturą. Wszystkie swoje doświadczenia przeniósł do zWolnej, włoskiej restauracji, w której (w czasach bez pandemii) można było posłuchać kameralnego koncertu na żywo czy wziąć udział w spotkaniu z podróżnikami, artystami i pisarzami.

Po krótkim czasie i sukcesie zWolnej Janusz dostał propozycję poprowadzenia bistra na Zamku Książ w Wałbrzychu. Kiedy pojechaliśmy odwiedzić Kasztanowy Taras zdziwiło nas to, że nigdzie nie ma żadnej komunikacji wizualnej i będąc już na Zamku nie wiedzieliśmy jak do niego trafić. Okazało się, że jest to celowe zagranie i ma na celu do Tarasu ściągać tylko tych, którzy czują w sobie zew odkrywcy. Lubią szukać i znajdować piękne miejsca, co doceniają bardziej niż wtedy gdy podsunie im się wszystko pod nos. W Kasztanowym Tarasie oprócz dobrej kawy jest i dobra sztuka – bo odbywają się tam wernisaże i koncerty – choć teraz razem z pandemią wszystko musiało na chwilę ucichnąć (czekamy na powrót dobrych czasów!).

Posłuchajcie jak Janusz myśli o swojej pracy, może i dla Was będzie to inspiracją do działania. Zwłaszcza jeśli #slowlife to Wasze życiowe motto.

Kamera, montaż, kolor: Gracjan Donarski, Szymon Jaskuła

Przeczytaj także

Oceń artykuł:
Oceń artykuł:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments