PanPablo

Rzeczy, z których korzystamy na co dzień, to część naszej historii – Fjallraven Expedition

Rzeczy, które dla siebie wybieramy są nośnikami naszych wspomnień i emocji – poznaj historię My Falk

24 wyświetleń

Życie składa się z chwil, które tworzą wspomnienia. Narodziny dziecka, budowa nowego domu, czy wyjazdy na wakacje. Ale rzeczy, z których korzystamy na co dzień też mają swoją historię. Opowiem Wam o pewnej szwedce – My Falk – która 32 lata temu kupiła sobie kurtkę Fjallraven Expedition i mimo tego, że w tym czasie zdążyła ją trzy razy zgubić – nosi ją do dziś.

My Falk w kurtce Fjallraven Expedition Down Jacket

My kupiła swoją kurtkę  Expedition Jacket pod koniec lat 80. Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, i jak się później okaże, bardzo dobry wybór. Kurtka nie tylko bardzo dobrze się prezentowała, ale była bardzo miękka i ciepła. O coś takiego właśnie chodziło. Połączenie oryginalnego, przyjaznego designu i funkcjonalność, tak aby zapewnić sobie odpowiednią ochronę na długi, zimowy czas. Na pewno znacie to uczucie, gdy udało się Wam kupić coś naprawdę wyjątkowego i poszukiwanego. My czuła to właśnie wtedy.

Co roku od października do marca

My Falk przyznaje, że nosi swoją kurtkę już 32 lata, od października do marca, ale też z mniej zaplanowanymi przerwami. Trzykrotnie kurtka została uznana już za zagubioną, ale za każdym razem wracała do właścicielki. Być może wielu z nas zabrakłoby determinacji, żeby szukać rzeczy zagubionej. Okazuje się jednak, że takie poszukiwania mają sens, a odnaleziony przedmiot staje się jeszcze bardziej drogi, a nawet bezcenny. I może nam jeszcze służyć przez naprawdę długi czas.

My Falk w kurtce Fjallraven Expedition Down Jacket, kilkadziesiąt lat później

Kurtka Expedition Jacket w domu My była noszona przez różnych domowników, w tym także przez dzieci, które szukały szczególnej ochrony przed zimnem w czasie wyjątkowych wyjść. I tak pierwszy raz kurtkę zgubiła córka, która wieczorem wyszła na imprezę z przyjaciółmi. Dobrej jakości i ciepłe okrycie skusiło złodzieja, i warz z nim zniknęło z szatni. Dziewczyna naprawdę bardzo się zmartwiła. Nie tylko dlatego, że musiała wracać zmarznięta do domu, ale przede wszystkim dlatego, że obawiała się reakcji mamy. Nikt wtedy nie spodziewał się dobrego zakończenia. Jakież było wszystkich zdziwienie, gdy w kolejnych dniach do szkoły przyszła osoba ubrana właśnie w tę kurtkę! Tak właśnie wyglądało pierwsze odnalezienie i powrót własności My do domu.

Do trzech razy sztuka

Za drugim razem kurtka zaginęła w pociągu. My zostawiła ją w przedziale dosłownie na kilka minut, gdy udała się do wagonu restauracyjnego, aby napić się kawy. Nie przypuszczała, że gdy wróci, jej okrycia już nie będzie. Ktoś je zabrał, trudno powiedzieć czy celowo, czy przez przypadek, a może uznał, że nikt po tę rzecz już nie wróci? Już wtedy mogła się poddać i uznać, że to jest chyba pechowa rzecz. Na szczęście i tym razem postanowiła ją odnaleźć i jej wysiłek znowu zakończył się sukcesem! Kurtkę odnaleziono w innym pociągu i wróciła do stęsknionej właścicielki. Znowu dawała ciepło i komfort podczas zimowych wyjść.

Trzecią okazją do akcji poszukiwawczej kurtki była wyprawa na narty w Dolomitach, podczas której My dopiero po kilku dniach zorientowała się o swoim braku. Chwile relaksu na nartach były tak przyjemne, że nie chciało się myśleć o niczym innym. Więc kurtka znowu się gdzieś zapodziała, ale nie na długo. I tym razem zguba została odnaleziona. Na podstawie zdjęć udało się ustalić, że została zostawiona podczas śniadania w Austrii, które przyjaciele spożywali razem. Jeszcze po drodze do Szwecji udało się ją odebrać i zabrać ze sobą do domu.

Kurtka Fjallraven Expedition, która budzi emocje

Można pokusić się teraz o zadanie pytania: dlaczego My wykazała się taką determinacją w poszukiwaniu kurtki? Bo po pierwsze: rzeczy, które wybieramy są nośnikami naszych wspomnień i emocji. Zapach naturalnego puchu, stary bilet do kina znaleziony w kieszeni, zdjęcia rodzinne, zdjęcia w telefonie – to wszystko jest częścią historii naszego życia.

Poza tym kurtka My była dobrą inwestycją. Wciąż była tak samo ciepła, tak samo wyglądała i jej właścicielka mogła się nią cieszyć przez te wszystkie lata niemal tak samo, jak w dniu zakupu. 

„Emocjonalna długowieczność” – co to jest?

Drugi powód, dla którego opowiadam historię My i kurtki Expedition, to pokazanie jak ważne dla marki Fjallraven jest tworzenie ponadczasowych produktów. To  wartość nazwana przez markę „długowiecznością emocjonalną”, która wymaga aby wszystkie rzeczy były trwałe, ponadczasowe i opierające się trendom. To także sposób na ograniczenie konsumpcji i rozwój zrównoważonego społeczeństwa. Ekologia, ponadczasowość i dobra jakość są podstawą filozofii marki Fjallraven.

Na pomysł stworzenia  kurtki odpornej na każde warunki pogodowe wpadł założyciel marki: Åke Nordin, który był jednocześnie zapalonym outdoorowcem. Przed wymyśleniem kurtki puchowej nosiło się futra i kożuchy, które były ciężkie i szybko łapały wilgoć. Åke ze Szwecji wyruszył do Stanów, żeby tam uczyć się o różnych ocieplinach. Na targach outdoorowych poznał ludzi, którzy zajmowali się szyciem śpiworów, a kilka lat później, po powrocie do Szwecji, usiadł przy maszynie do szycia i uszył pierwowzór puchówki Expedition, która tak naprawdę składała się z dwóch połączonych ze sobą kurtek. 

Znakiem szczególnym kurtek z serii Expedition są m.in. jaskrawe kolory, bo jednym z założeń projektanta była dobra widoczność w górach. Tak jak wtedy było to priorytetem dla ludzi, którzy wspinali się po górach, albo prowadzili psie zaprzęgi, tak i dziś kwestia bezpieczeństwa jest bardzo ważna. Podobnie jest z wykonaniem okrycia. Kurtki z kolekcji Expedition są bardzo ciepłe, wygodne i wytrzymałe – na zimno, zmienne warunki atmosferyczne i na czas.  A jak pokazuje historia My – może także na przeciwności losu. Oczywiście bardzo dużo zależy od nas samych.

Fjallraven Expedition – trzy modele do wyboru

Wychodząc naprzeciw różnym potrzebom, powstały trzy modele kurtek Expedition do wyboru. Różnią się nie tylko kolorami, fasonem, ale także wypełnieniem, które powinno zostać dopasowane do potrzeb użytkownika. Kurtki wypełnione puchem są bardzo ciepłe, lekkie a przez to wygodne w noszeniu i przechowywaniu.

  • Fjallraven Expedition Pack Down Hoodie Women Black – lekka i ciepła kurtka puchowa. Jest bardzo kompaktowa, można ją złożyć do wewnętrznej kieszeni i zabrać ze sobą w podróż, gdyż zabierze niewiele miejsca. Na ramionach wzmocniona jest przez włókna syntetyczne, które są bardziej niż puch odporne na wilgoć więc zapewnią bardziej optymalną ochronę w różnych warunkach atmosferycznych. Ma regulowany kaptur. Sprawdzi się zarówno podczas zimowych spacerów i aktywności na świeżym powietrzu, jak i podczas codziennego załatwiania spraw na mieście. 
  • Fjallraven Expedition Latt Hoodie Black – puchowa, ciepła kurtka, której izolacja wewnętrzna została wykonana z poliestru uzyskanego z recyklingu. Sprawdzi się nawet podczas najbardziej wymagających warunków atmosferycznych. Poradzi sobie także z wilgocią i zapewni ciepło w każdej pogodzie.
  • Expedition Long Down Parka – długa wersja klasycznej kurtki Expedition Down Jacket z 1974 roku. Na zewnątrz jak i w przypadku podszewki została wykonana z poliamidu pochodzącego z recyklingu. Poza tym w jej skład wchodzi wysokiej jakości puch i syntetyczna ocieplina. Kurtka jest długa, ma obszerny, regulowany kaptur więc doskonale będzie chronić przed mrozem, śniegiem i wiatrem. 

Przeczytaj także

Oceń artykuł:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments