PanPablo
6 minut

Hamaki Ticket to the Moon – 10 okazji, by je użyć

W ostatnich latach, głównie przez pandemię, zmienił się sposób podróżowania wielu z nas. Zamiast wycieczek samolotowych po odległych zakątkach, zaczęliśmy odkrywać uroki pobliskich wiosek, lasów czy jezior. Marzymy o własnym vanie, kupujemy większy namiot lub rezerwujemy noclegi w ostojach, folwarkach czy jurtach. Być może mamy już nawet wybrany preset do wyjazdowych zdjęć, ale – nadal czegoś nam brakuje. Wygodne sandały są, ulubiona butelka na wodę jest, polar na zimne wieczory jest, bilet… nie potrzebujesz go? A jeśli jest to bilet na księżyc? Ticket To The Moon to marka hamaków, które niedawno włączyliśmy do oferty i prywatnie się nimi zauroczyliśmy.

5/5 - (1 vote)

1. Popołudnie w parku

W codziennym biegu też da się wygospodarować czas na poleżenie w hamaczku. Nawet, gdy żyjemy w dużym mieście, możemy pozwolić sobie na odpoczynek wśród drzew. Hamak Ticket To The Moon rozkłada się w kilka sekund, dlatego nie musisz mieć wiele wolnego czasu, by oddać się przyjemności i uciąć sobie drzemkę czy po prostu poczytać książkę. Marka TTTM dba też o drzewa, dlatego do swoich hamaków proponują taśmy montażowe, które nie uszkodzą kory. Są one szersze od standardowych linek i nie wkrajają się w drzewa. 

2. Mini wakacje na balkonie 

Lockdowny stały się okazją dla niektórych z nas, by zagospodarować swój od lat oczekujący na to balkon. Jeśli mamy stolik, skrzynię z poduchami, a lawenda, szałwia i rozchodnik rozrosły się na dobre, ale nadal nam czegoś brakuje – pomyślmy o hamaku! To nieoczywiste rozwiązanie sprawdzi się dla osób, które lubią odpoczywać nie wychodząc z domu, ale cieszyć się przy tym świeżym powietrzem. Ticket To The Moon poza samymi hamakami oferuje dodatkowe akcesoria do hamaka. Dzięki zestawowi Hammock Anchors zamontujemy każdy hamak tam, gdzie lubimy – w domu, na balkonie czy na tarasie. Zestaw pozwala na zamontowanie śrub w ścianach z cegły, z betonu, czy w drewnianych barierkach. Jeśli szukacie balkonowych inspiracji, zaglądajcie na Instagramie do Ewy @balkon_na_miodowej

3. Workations, praca zdalna, home office?

Praca z najróżniejszych miejsc świata nie kojarzy się już jedynie z nudnymi delegacjami. To częsty wybór freelancerów, osób prowadzących własny biznes czy artystów. Ich niestandardowe biura znajdziemy w mediach społecznościowych choćby pod hasztagiem #workations lub #digitalnomad. Jeśli też możemy pozwolić sobie na pracę spoza biura, a anonimowy restauracyjny szum nie jest czymś, co pozwala nam się skupić – sprawdźmy przenośne biuro hamakowe! Hamak turystyczny od TTTM jest bardzo lekki, możemy dopiąć go do naszej torby na laptopa i poszukać nowego biura w terenie. Śledź, jak pracują nasi ulubieńcy z kategorii #digitalnomad – @smalltravellers

4. Glamping!

Glamping, to kolejny modny ostatnio termin. Oznacza alternatywny camping w nieco bardziej luksusowych warunkach. Zazwyczaj są to folwarki, oazy czy jurty oddalone od miasta i oferujące wegańską kuchnię, warsztaty z jogi czy dziewczyńską wyprawę na grzyby. Wszystko w duchu slow. Podczas glampingu często próbujemy nowych rzeczy i przełamujemy swoje lęki. Może spanie pod gołym niebem też jest na liście marzeń? TTTM nie zabierze wiele miejsca w bagażu, a może akurat odważymy się na noc z oglądaniem gwiazd. Przyda się wówczas także moskitiera do hamaka, by czuć się bezpiecznie i by żadne owady nie przeszkodziły nam w spełnieniu marzenia. 

5. A może nie taki zwykły camping?

Camping nie jest już najtańszą opcją podróżowania. Ceny wynajmu kampera, czy te na polach namiotowych dorównują w przeliczeniu za noc wakacjom all inclusive. To bardziej styl życia niż sposób na zaoszczędzenie. Nie dziwimy się jednak, że ma on swoich fanów. Wolność jest bezcenna. Jeśli zmęczy lub znudzi nas spanie w przyczepie/ vanie/ namiocie itp. – zawsze możemy uciąć sobie drzemkę w hamaku. Luksusem mogą być hamaki jednoosobowe – choć przez chwilę nie musimy dzielić materaca z całą rodzinką. Camplife zwykle podglądamy u bambini_di_foresta i the big five family!

6. Jak lato, to festiwale

Festiwale obecnie są dobrem luksusowym, bo wyczekanym. Jest więc czas, by na festiwal dobrze się przygotować. Klapki pod prysznic, koc, ręcznik, wygodne buty – to klasyka. A może zabieracie na festiwal swoją drugą połówkę? Możecie zaskoczyć ją hamakiem! Hamaki dwuosobowe świetnie sprawdzą się na randkę z zimnym piwem w dłoni i muzyką w tle. 

7. Działking! 

Millenialsi kupują działki w centrum. Takie nagłówki zaskakiwały nas jeszcze kilka miesięcy temu. Teraz działki nie kojarzą się już z emeryturą czy młodzieżowymi imprezami na działce rodziców. Wiele osób marzy o własnej działce, różowej wannie, własnych pomidorkach i hamaku. Hamaku, który nie wyblaknie po jednym sezonie, który szybko wyschnie po letniej ulewie i który zastąpi zwykły hamak ogrodowy z marketu. Hamaki Ticket To The Moon tworzone są z lekkiego i wytrzymałego jedwabiu nylonowego, który wykorzystuje się także przy produkcji spadochronów. Tkanina ta oddycha, jest elastyczna, przeciwpleśniowa i miła w użytkowaniu.  W sam raz na sobotni odpoczynek między czereśnią a jabłonką. Aby znaleźć więcej działkowych inspiracji polecamy uwadze profil na Instagramie: @oknonadzialke.

8. Klasyk, czyli Bałtyk i inne morza 

Jeśli nie jesteśmy typem plażowicza, który spędza 12h na plaży, bo… lubi sobie poleżeć też w innych miejscach? Hamak otworzy przed nami nowe możliwości. Hamak przy klifie. Hamak przy wynajmowanym domku. Między drzewami w drodze na plażę. Własne miejsce do leżenia przyda się szczególnie w wysokim sezonie, gdy na plaży trudno o wolne miejsca. Hamaki od TTTM sprawdzą się też na wakacjach z dziećmi. Hamak mini wnosi dużo radości, a jak dobrze pójdzie to zastąpi nawet dmuchańce przy deptaku. Jeśli macie ochotę sprawdzić jak wygląda nieco spokojniejsza odsłona Bałtyku, polecamy uwadze profil Joanny Glogazy i Jej sopocką farmę – Instagram: @joannaglogaza.

9. Jak nie morze, to góry! 

Już zazdrościmy wszystkim tym, którzy uwielbiają trekking i letnie górskie wyprawy. Dlaczego? Bo naoglądaliśmy się przepięknych zdjęć z hamakami TTTM, które rozciągnięte są wśród drzew i skał. Sen w takich okolicznościach przyrody zapewne regeneruje jeszcze bardziej, choć amerykańscy naukowcy jeszcze tego nie potwierdzili. Możemy zdecydować się na duży hamak turystyczny, w którym odpoczniemy wraz z partnerem lub partnerką lub hamak jednoosobowy, w którym sami będziemy podziwiać gwiazdy. Warto pamiętać o moskitierze, która pasuje na każdy rodzaj hamaku.

10. Warmia i Mazury 

Hamak huśtawka przy molo brzmi dobrze, prawda? Ale jeśli wybieracie się na łódkę, jacht czy żaglówkę huśtawkę możecie zrobić samodzielnie – wystarczy zawiesić tam hamak Ticket to the Moon, by bujać się w rytm fal. Jest on szybkoschnący, także ewentualne chlapnięcia mu nie zaszkodzą. Jeśli zdecydujemy, że potrzebujemy więcej miejsca, błyskawicznie go zwiniemy.

Przeczytaj także

Oceń artykuł:
5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments